piątek, 3 stycznia 2020

Na pewno nie Robot 😂

 Dzisiaj chciałabym pogadać z wami na temat, który myślę, że jest ważny dla nas wszystkich- Nie tylko dla osób niepełnosprawnych, a mianowicie tym tematem jest Siła- Jak to z nią jest ? Ciekawe uczucie, prawda ?  Też tak myślę. Wszyscy mamy jej niesamowicie dużo- Ty na pewno też.
Nie będę się wysilać i opowiadać Ci skąd ona się bierze, bo prawda jest taka, że sama nie mam zielonego pojęcia.

Dzisiejszy wpis poświęcę na to, by pokazać ci ile człowiek niepełnosprawny musi jej mieć, by przejść przez wszystkie trudności jakie przed nim stoją. Zresztą nie będę jakimś narcyzem, bo przecież każdy musi się w tą magiczną siłę uzbroić jeśli ma zamiar coś przejść.

Zapytasz może jak to jest w świecie niepełnosprawnych? Szczerze? Trzeba jej mieć ogromne pokłady, wierz mi, czasem mamy dość. No bo ile można tłumaczyć komuś, że się czegoś nie zrobi... Za 100 razem jest to już kompletnie bez sensu i jeśli nadal ktoś stoi przy swoim to można dosłownie zwariować.😜 Oczywiście, ja tu nie jestem po to by Cię do tej wyrozumiałości zmuszać. Bo się zanudzisz i wyłączysz komputer w połowie tego wpisu... Nie rób tego 😂! Halo nie taka była umowa mój drogi! Czekaj do końca. Będzie dobrze, słowo honoru :P

No dobra koniec tej filozofii. Pewnie zastanawiasz się do czego ja w ogóle zmierzam, co ?  Spokojnie, spokojnie już tłumaczę. Można powiedzieć, że w tym momencie chcę Cię wprowadzić za kulisy tego mojego braku sił. Nie martw się,  tragedii nie będę tu opisywać, więc nie czuj dla mnie litości, bo na końcu udowodnię Ci, że całkiem pozytywnie z tych sytuacji wyjdę 😎.

Gotowy ?
Noo to zaczynamy...

Zacznijmy od tego, że brak sił do działania jest czymś zupełnie naturalnym. Ja też go odczuwam- Nie jestem robotem 😂( Choć to by była całkiem fajna sprawa- Tak wiesz czasem wyróżniać się z tłumu).
Tak, tak nie bierz mnie za pajaca - Wiem, że w jakiś sposób już to robię :P Faktycznie w większości przypadków jest to całkiem zabawne 😜. Wiesz, ludzie Ci pomagają, zupełnie jakbyś była jakąś księżniczką i miała własną służbę fajnie, prawda ? No oczywiście, że tak, ale nie do końca w moim przypadku. Jestem okropnym uparciuchem. Nie lubię być księżniczką, a książe ze mnie żaden. 😄 Chcesz mi pomóc, fajnie, ale nie rób tego dopóki Cię sama o to nie poproszę.

Intryguje Cię dlaczego ? Nie ma sprawy, już wyjaśniam.
Traktuje swoją chorobę jako bonus, mam swoje Ferrari, ale tylko tyle różni mnie od Ciebie. Chcę sobie radzić sama i uparcie dążyć do celu. No bo pomyśl... Jaka w przyszłości będzie ze mnie żona, jeśli cały czas będę zgrywać księżniczkę, a potem nawet dziewczynie herbaty nie zrobię, bo nie będę wiedziała jak wodę zagotować. Przecież ta bidulka ze mną nie dość, że z pragnienia umrze to jeszcze z głodu i wyląduję w więzieniu za znęcanie  się
Nie śmiej się ! :P Tak  to się zakończy właśnie mój drogi jak będziesz mnie cały czas wyręczać.  😂


Jednak tak jak wspomniałam wyżej nie jestem robotem, żaden z dzieciaków niepełnosprawnych nim nie jest. Z tego co wiem takich form terapii dla nas jeszcze nie wymyślono. Dlatego jeśli spotkasz kogoś niepełnosprawnego na swojej drodze i po wstępnej analizie stwierdzisz, że nie radzi sobie za dobrze z czymkolwiek, śmiało, podejdź zapytaj czy potrzebna mu pomoc. Nie bój się, nie ugryziemy Cię za Twoją uprzejmość, co najwyżej uśmiechniemy się i albo ją przyjmiemy, albo grzecznie odmówimy, ale nie zrażaj się tym. Zrozum, że chcemy być samodzielni - Tak jak Ty.
Można powiedzieć, że czasem jesteś dla nas wzorem i chcemy Ci dorównać. Dobra, tylko mi się tak tym nie ekscytuj, bo napęcznieje Ci ego i pękniesz jak balon. A tego to ja nie chce, bo nie będę miała dla kogo pisać tych swoich poematów 😅.

A tak kończąc temat, bo pewnie zastanawiasz się, gdzie jest to całe pozytywne nastawienie w sytuacji o którym wcześniej wspomniałam, No taaak ... Nagadała się tyle nagadała, a jeszcze nic nie wyjaśniła- Co za jędza z tej autorki, prawda ?
No już, już nie wyzywaj tam na mnie, jeszcze się nie domyśliłeś jaka jest odpowiedź?
Oj przestań rusz głową na pewno jesteś mądry :P

Mój drogi pozytywne nastawienie kryje się właśnie w tym uporze i w tym, że gdy nam nie wychodzi to i tak mimo wszystko próbujemy dalej- Od nowa. Tak jak Ty czy inni zdrowi ludzie :D.
Bo przecież warto zawsze próbować , nigdy nie wiadomo co nas dzięki temu spotka.
Jednak pamiętaj, Twoja pomoc jest dla nas ważna - Nie bój się jej zaoferować. Kto wie... Może się dzięki temu dobrze ze sobą dogadamy i w przyszłości odwdzięczymy tym samym.


To tyle na dziś , narazie się żegnam i życzę ci miłego wieczoru, albo dnia, bo nie mam pojęcia o której  postanowisz zagłębić się w ten świat. 😘
~Lucky♡


Brak komentarzy:

Prześlij komentarz