Dzisiaj chciałabym poruszyć temat bardzo przyjemny i lekki. Taki specjalnie na początek dnia, aby zacząć go z uśmiechem. Zastanawiasz się może o co chodzi? Cierpliwości. Rozsiądź się wygodnie, weź coś ciepłego do picia, albo coś pysznego do jedzonka- Gotowy?
No to zaczynamy :D !
Marzenia- wszyscy je mamy. Większe lub mniejsze, ale u każdego gdzieś z tyłu głowy się pojawiają. Nie wypieraj się ! Wiem, że tak jest :P No ale pewnie zastanowisz się, dlaczego to o nich dziś zdecydowałam się mówić. A no mój drogi dlatego, że jest to temat dosyć mocno pomijany- uważany za mniej ważny. Nic bardziej mylnego. Ludzie mają wiele ukrytych marzeń, celów, potrzeb, ale mało kto o nie pyta. Dlatego bardzo często się zdarza, że schodzą na dalszy plan.
Rezygnujemy z tego co wcześniej wydawało nam się piękne, ważne- Na rzecz czegoś co jest przyziemne, a wszystko dlatego, że wydaje nam się to słuszne. Nie prawda - słusznym będzie znalezienie złotego środka Aniołku- Rzeczywistość rzeczywistością, ale spełniać marzenia i dążyć do celu też musisz ! Tylko wtedy będziesz szczęśliwy :D.
A no właśnie i tu się pojawia, kolejny powód dlaczego zapomina się o swoich prawdziwych potrzebach. Często myślimy, że marzenia się spełniają ... Nie mój drogi - Nic nie spada z nieba, nic nie przychodzi tak łatwo jakbyśmy tego chcieli. Marzenia się spełnia! Właśnie w tym momencie, gdy sobie to uświadamiamy , bardzo dużo osób się poddaje. To jest błąd.
Wiem, że ta świadomość może być trochę straszna- Odrazu pojawiają się pytania
,, Ale jak ja mam się za to zabrać? ''
,, Co jeśli mi się nie uda ?''
Cóż słońce ... Nie wszystko udaje się za pierwszym razem. Na swojej drodze możemy spotkać się z wieloma przeszkodami i z ludźmi, którym nasze plany wcale nie będą się podobać. Będą nas krytykować- Próbować na wszelkie sposoby zniechęcić do działania, bo coś nie będzie po ich myśli.
To wtedy zaczyna się prawdziwa walka, musisz wyrobić w sobie przekonanie, że nie warto słuchać takich ludzi. To TY masz być szczęśliwy, nie wszyscy wokół. Nigdy się nie poddawaj, nawet jak czasem będzie trudno, to zawsze próbuj od nowa. Pamiętaj, że jedyne limity, które są w stanie Cię ograniczyć istnieją jedynie w Twojej głowie i to Ty masz nad nimi największą kontrolę.😃
Dzisiaj chciałabym pogadać z wami na temat, który myślę, że jest ważny dla nas wszystkich- Nie tylko dla osób niepełnosprawnych, a mianowicie tym tematem jest Siła- Jak to z nią jest ? Ciekawe uczucie, prawda ? Też tak myślę. Wszyscy mamy jej niesamowicie dużo- Ty na pewno też.
Nie będę się wysilać i opowiadać Ci skąd ona się bierze, bo prawda jest taka, że sama nie mam zielonego pojęcia.
Dzisiejszy wpis poświęcę na to, by pokazać ci ile człowiek niepełnosprawny musi jej mieć, by przejść przez wszystkie trudności jakie przed nim stoją. Zresztą nie będę jakimś narcyzem, bo przecież każdy musi się w tą magiczną siłę uzbroić jeśli ma zamiar coś przejść.
Zapytasz może jak to jest w świecie niepełnosprawnych? Szczerze? Trzeba jej mieć ogromne pokłady, wierz mi, czasem mamy dość. No bo ile można tłumaczyć komuś, że się czegoś nie zrobi... Za 100 razem jest to już kompletnie bez sensu i jeśli nadal ktoś stoi przy swoim to można dosłownie zwariować.😜 Oczywiście, ja tu nie jestem po to by Cię do tej wyrozumiałości zmuszać. Bo się zanudzisz i wyłączysz komputer w połowie tego wpisu... Nie rób tego 😂! Halo nie taka była umowa mój drogi! Czekaj do końca. Będzie dobrze, słowo honoru :P
No dobra koniec tej filozofii. Pewnie zastanawiasz się do czego ja w ogóle zmierzam, co ? Spokojnie, spokojnie już tłumaczę. Można powiedzieć, że w tym momencie chcę Cię wprowadzić za kulisy tego mojego braku sił. Nie martw się, tragedii nie będę tu opisywać, więc nie czuj dla mnie litości, bo na końcu udowodnię Ci, że całkiem pozytywnie z tych sytuacji wyjdę 😎.
Gotowy ?
Noo to zaczynamy...
Zacznijmy od tego, że brak sił do działania jest czymś zupełnie naturalnym. Ja też go odczuwam- Nie jestem robotem 😂( Choć to by była całkiem fajna sprawa- Tak wiesz czasem wyróżniać się z tłumu).
Tak, tak nie bierz mnie za pajaca - Wiem, że w jakiś sposób już to robię :P Faktycznie w większości przypadków jest to całkiem zabawne 😜. Wiesz, ludzie Ci pomagają, zupełnie jakbyś była jakąś księżniczką i miała własną służbę fajnie, prawda ? No oczywiście, że tak, ale nie do końca w moim przypadku. Jestem okropnym uparciuchem. Nie lubię być księżniczką, a książe ze mnie żaden. 😄 Chcesz mi pomóc, fajnie, ale nie rób tego dopóki Cię sama o to nie poproszę.
Intryguje Cię dlaczego ? Nie ma sprawy, już wyjaśniam.
Traktuje swoją chorobę jako bonus, mam swoje Ferrari, ale tylko tyle różni mnie od Ciebie. Chcę sobie radzić sama i uparcie dążyć do celu. No bo pomyśl... Jaka w przyszłości będzie ze mnie żona, jeśli cały czas będę zgrywać księżniczkę, a potem nawet dziewczynie herbaty nie zrobię, bo nie będę wiedziała jak wodę zagotować. Przecież ta bidulka ze mną nie dość, że z pragnienia umrze to jeszcze z głodu i wyląduję w więzieniu za znęcanie się
Nie śmiej się ! :P Tak to się zakończy właśnie mój drogi jak będziesz mnie cały czas wyręczać. 😂
Jednak tak jak wspomniałam wyżej nie jestem robotem, żaden z dzieciaków niepełnosprawnych nim nie jest. Z tego co wiem takich form terapii dla nas jeszcze nie wymyślono. Dlatego jeśli spotkasz kogoś niepełnosprawnego na swojej drodze i po wstępnej analizie stwierdzisz, że nie radzi sobie za dobrze z czymkolwiek, śmiało, podejdź zapytaj czy potrzebna mu pomoc. Nie bój się, nie ugryziemy Cię za Twoją uprzejmość, co najwyżej uśmiechniemy się i albo ją przyjmiemy, albo grzecznie odmówimy, ale nie zrażaj się tym. Zrozum, że chcemy być samodzielni - Tak jak Ty.
Można powiedzieć, że czasem jesteś dla nas wzorem i chcemy Ci dorównać. Dobra, tylko mi się tak tym nie ekscytuj, bo napęcznieje Ci ego i pękniesz jak balon. A tego to ja nie chce, bo nie będę miała dla kogo pisać tych swoich poematów 😅.
A tak kończąc temat, bo pewnie zastanawiasz się, gdzie jest to całe pozytywne nastawienie w sytuacji o którym wcześniej wspomniałam, No taaak ... Nagadała się tyle nagadała, a jeszcze nic nie wyjaśniła- Co za jędza z tej autorki, prawda ?
No już, już nie wyzywaj tam na mnie, jeszcze się nie domyśliłeś jaka jest odpowiedź?
Oj przestań rusz głową na pewno jesteś mądry :P
Mój drogi pozytywne nastawienie kryje się właśnie w tym uporze i w tym, że gdy nam nie wychodzi to i tak mimo wszystko próbujemy dalej- Od nowa. Tak jak Ty czy inni zdrowi ludzie :D.
Bo przecież warto zawsze próbować , nigdy nie wiadomo co nas dzięki temu spotka.
Jednak pamiętaj, Twoja pomoc jest dla nas ważna - Nie bój się jej zaoferować. Kto wie... Może się dzięki temu dobrze ze sobą dogadamy i w przyszłości odwdzięczymy tym samym.
To tyle na dziś , narazie się żegnam i życzę ci miłego wieczoru, albo dnia, bo nie mam pojęcia o której postanowisz zagłębić się w ten świat. 😘
Hej słoneczka moje, a więc na początek- jesteście może ciekawi co tutaj znajdziecie ? Już mówię, będą tutaj udostępniane ,, wiersze '' mojego autorstwa, były one pisane po to by móc się wyżyć. Nie są idealne, ale nic takie nie jest. Mówiąc prosto - Może przy odrobinie szczęścia się komuś spodobają. Znajdziecie tu również wiele moich przemyśleń i opisów różnych sytuacji z mojej perspektywy. Wierzcie mi lub nie perspektywa człowieka niepełnosprawnego w wielu sprawach się różni i mam ogromną nadzieję, że chociaż garstka z Was, która będzie miała chęć czytać tego bloga zrozumie nasz świat :D
Blog postaram się prowadzić w miarę regularnie , ale nic nie obiecuję bo wszystko zależy od weny moi drodzy, nie będę ściśle określać jego tematyki - Liczę, że każdy w nim znajdzie coś dla siebie.
Na tej stronie spotkacie się przede wszystkim z humorem, ogromnym dystansem do codzienności i SARKAZMEM - Więc bardzo proszę nie brać wszystkiego co tu się pojawi na poważnie :D. Pamiętajcie z siebie też trzeba umieć żartować. Będąc cały czas poważnymi ludźmi zwariowalibyśmy,
To tyle, jeśli chodzi o wstęp. Zapraszam do mojego świata - Mam nadzieje, że zagościcie tutaj na dłużej, do usłyszenia w kolejnym poście.